Namalować, co się w głowie zaroiło

Magdalena Rykowska rysowała, gdy była jeszcze dzieckiem. Sporo lat minęło, zanim sięgnęła po farby.
Teraz ma jeszcze inne pasje, które czasami konkurują ze sobą.

Główna jej pasja, to malarstwo, ale zajmuje się także rysunkiem, tworzeniem. Od kilku lat systematycznie uprawia sport.
– Czasami, gdy jest już po południu, zastanawiam się, czy wybrać się na rower: czy zdążę przed zachodem, a może lepiej usiąść do sztalugi, póki mam ochotę. Ostatnio wygrywa rower – śmieje się moja rozmówczyni.

Ale jeżeli to sztalugi zajmą pierwsze miejsce, zasiada przy blejtramach, na których tworzy farbami akrylowymi lub olejnymi.

Więcej informacji na str. 11 w numerze 296 tygodnika „Noworudzianin” dostępnym w archiwum.



Numer 296
8-14 września 2017 r.

Pobierz tutaj (pdf)

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *