Wynik lepszy niż gra

Trener Przemysław Achrem w konfrontacji z MKS Szczawno-Zdrój musiał radzić sobie bez kilku podstawowych graczy, którzy tego dnia z różnych powodów nie mogli wystąpić w tym spotkaniu. Od początku mecz był zacięty. Piast próbował zdominować przeciwnika, goście jednak dobrze radzili sobie w defensywie i w miarę możliwości wyprowadzali groźne kontry

Piast ZPAS Nowa Ruda – MKS Szczawno-Zdrój 1:0
Bramki: D. Kęska
Piast ZPAS: R. Bochen – M. Růžička (C. Kurpiel), A. Osicki, M. Rosoliński, P. Radzik (D. Salbierz), R. Osiecki, R. Bolisęga, P. Kołat (M. Szałęga), D. Kęska, K. Mika, G. Czepiel

W 4 minucie, interweniujący przed własnym polem karnym Radosław Bochen, uprzedził wychodzącego na czystą pozycję napastnika MKS-u i wybijając daleko piłkę, zażegnał niebezpieczeństwo. W 7 minucie nasz golkiper pewnie chwyta niegroźne uderzenie głową rywala. W 9 minucie kombinacyjnie rozgrywaną akcję naszego zespołu, przerwał ofiarnie interweniujący bramkarz gości, który uprzedził dochodzącego do piłki Grzegorza Czepiela. W 17 minucie Krzysztof Mika z bocznego sektora pola karnego dograł na szesnasty metr do Grzegorza Czepiela, który przyjmując piłkę obrócił się z nią i z obrońcą na plecach, płaskim uderzeniem posłał futbolówkę tuż obok bramki. W 20 minucie Radosław Bochen z problemami odbija przed siebie mocny strzał rywala, oddany z około 25 metrów. W 28 minucie uderzona z dystansu przez Dawida Kęskę futbolówka, poszybowała wysoko ponad bramką. W 32 minucie Rafał Bolisęga, wdzierając się w pole karne, był nieprawidłowo powstrzymywany przez rywala. Nasz pomocnik utrzymał się jednak na nogach i mając przed sobą jedynie bramkarza, odegrał na szesnasty metr do Krzysztofa Miki, którego potężne uderzenie, zmierzające do bramki, na ciało przyjął obrońca – dobitka Radosława Osieckiego trafiła także w nogi obrońców. W 40 minucie, po rzucie rożnym dla Piasta, wybitą przez obrońcę piłkę, tuż sprzed pola karnego uderzał Patryk Kołat. Strzał naszego pomocnika minął jednak cel, przelatując nad poprzeczką.
W pierwszej akcji po zmianie stron, Cyprian Kurpiel ładnie uderzył z pierwszej piłki z około 14 metrów. Golkiper zdołał jednak z kłopotami odbić futbolówkę. W 52 minucie arbiter przyznał dla Piasta rzut wolny pośredni, za zbyt mocne protesty jednego z obrońców. Ustawioną na 17 metrze piłkę dotknął Krzysztof Mika, a nadbiegający Dawid Kęska precyzyjnym uderzeniem przy słupku, umieścił ją w siatce. Po chwili uderzać z dystansu próbował Grzegorz Czepiel, jednak dobrze ustawiony golkiper, pewnie chwycił futbolówkę. W 69 minucie Dawid Kęska uderzeniem z rzutu wolnego, posłał piłkę z blisko 30 metrów, tuż obok spojenia słupka z poprzeczką. W 78 minucie mocno uderzona przez rywala piłka, po rykoszecie od nogi jednego z naszych odbiorców, minęła nieznacznie światło bramki. W 80 minucie dwójkowa akcja Czepiela z Kurpielem zakończona nieznacznie niecelnym uderzeniem Grzegorza oddanym z około 12 metrów. W 85 minucie Krzysztof Mika przerzucił futbolówkę nad linią obrony, a Dawid Kęska przy próbie przelobowania bramkarza nieznacznie się pomylił. Tuż przed linią końcową futbolówkę do bramki próbował kierować jeszcze Cyprian Kurpiel, niestety nie zdołał jej dogonić.
Pomimo słabszego występu, Piast podtrzymał serię zwycięskich spotkań. Po raz kolejny nasza defensywa także zachowała czyste konto.
Już w ten weekend pojedynek z Jedliną-Zdrój, z którą Piast jesienią zremisował na własnym terenie 2:2.

Str. 24-25 w numerze 327 tygodnika „Noworudzianin” dostępny w archiwum.




Numer 327
20-26 kwietnia 2018 r.

Pobierz tutaj (pdf)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *