…bo historia fajna jest! Matka zła
Sala główna noworudzkiego ratusza wypełniona była po brzegi. Szepty i ciche rozmowy nie ustawały pomiędzy zebranymi… Jakaś dziwna nabożność mieszana z ekscytacją przeszywała wszystkich i każdego z osobna. Napięta atmosfera wyczuwalna była nawet daleko poza murami ratusza
Więcej informacji na str. 15 w numerze 252 tygodnika „Noworudzianin”




