Czemu nie Korona Ziemi?

Za sobą ma udane wejścia m.in. na Mont Blanc, Kilimandżaro, Aconcaguę oraz Elbrus.
Teraz przygotowuje się do wyprawy na najwyższą górę świata, Mount Everest – rozmawiamy z Krzysztofem Wieczorkiem.

– Wybiera się Pan w Himalaje?
– No tak. Jeśli Pan Bóg pozwoli, to końcem kwietnia przyszłego roku. Zależy to też od sponsorów, których szukam, którzy wesprą moje przedsięwzięcie. Mam nadzieję, że się uda, choć nie jest łatwo.
– Wybiera się Pan z doświadczoną ekipą…
– Tak. Wszyscy, którzy są w grupie, to doświadczeni ludzie, chociaż nie wszyscy byli w Himalajach. Wielu było na Denali – bardzo trudnej górze. Są też ci, którzy byli już na Evereście, tak jak Zbyszek Bąk, nasz kierownik wyprawy, czy Leszek Cichy, który będzie naszym kierownikiem sportowym.
– Wcześniej wspinał się Pan z nimi?
– Generalnie jestem związany ze Zbyszkiem Bąkiem, z nim odbywam trudniejsze wyprawy. Ostatnio z Korony Ziemi zdobyliśmy najwyższy szczyt obu Ameryk – Aconcaguę, prawie 7 tysięcy metrów. Tam też sprawdziłem się przed Himalajami, chociaż warunki są inne, ale wysokość jest spora…

Więcej na str. 16-17 w numerze 297 tygodnika „Noworudzianin” dostępnym w archiwum.

Krzysztof Wieczorek
Emerytowany górnik, który pokochał góry i wszystko to, z czym wspinacz walczy, jakie pokonuje trudy i radości, z kim dzieli zwycięstwa i porażki. Bliscy jego sercu są Żołnierze Wyklęci, dlatego uczestniczy w organizacji biegów Tropem Wilczym, wydarzeniu patriotycznym „Przystanek Niepodległość”. Jest również współfundatorem pierwszego na Dolnym Śląsku obelisku ku czci Żołnierzy Wyklętych. Był wolontariuszem w ekipie poszukującej pomordowanych żołnierzy niepodległościowego podziemia na warszawskiej „Łączce”. Tą wyprawą na Mount Everest chciałby oddać cześć ­Danucie Siedzikównie „Ince” i wszystkim Żołnierzom Wyklętym.

Trasa Polish Everest Expedition 2018
Trasa, którą podąży grupa „Polish Everest Expedition 2018” prowadzi od chińskiej, północnej strony Everestu poprzez Tybet. Jest to najdłuższa droga na szczyt, północno-wschodnią granią, poprzez lodowiec Rongbuk.
U podnóża lodowca, na wysokości 6400 m n.p.m. będzie znajdowała się baza „Polish Everest Expedition 2018”. Na najbliższe dwa miesiące stanie się jedynym domem dla wspinaczy.
Atak szczytowy będzie trwał 5 dni, a sam dzień wejścia na szczyt, to ok 15-18 godzin wycieńczającej wspinaczki.

Zobacz krótką zapowiedź wyprawy na YouTube.

Wesprzyj Krzysztofa Wieczorka w drodze na Mount Everest na www.polakpotrafi.pl.

Więcej informacji na str. 16-17 w numerze 297 tygodnika „Noworudzianin” dostępnym w archiwum.



Numer 297
15-21 września 2017 r.

Pobierz tutaj (pdf)

Udostępnij na: