Mity i kłamstwa na temat autyzmu

Świadomość tego czym jest autyzm wzrasta z roku na rok. Dzieje się tak zarówno ze względu na kampanie społeczne, jak i przez znacznie zwiększoną liczbę osób dotkniętych tym zaburzeniem. W natłoku informacji o autyzmie często otrzymujemy wiadomości przeinaczone lub całkowicie błędne, które wielokrotnie powtarzane weszły do obiegowej opinii. Poniżej przedstawiamy najbardziej popularne mity na temat autyzmu, które bywają bardzo krzywdzące dla osób nim dotkniętych.
Autyzm to choroba psychiczna/upośledzenie umysłowe – MIT – według klasyfikacji ICD-10 Światowej Organizacji Zdrowia WHO autyzm jest całościowym zaburzeniem rozwoju, co znaczy, że ma wpływ na wszystkie obszary funkcjonowania danej osoby. Nie jest jednak chorobą psychiczną. Nie jest także tożsamy z niepełnosprawnością intelektualną, wiele osób ze spektrum autyzmu posiada inteligencję równą, lub wyższą od normy.
Można rozpoznać osobę z autyzmem po jej wyglądzie – MIT – Na pierwszy rzut oka nie da się stwierdzić czy ktoś ma autyzm. Ludzie ze spektrum autyzmu nie różnią się od nas fizycznie, tak jak chociażby jest to w przypadku osób z zespołem Downa. Dlatego warto powstrzymać się, gdy następnym razem zechcemy skrytykować rodzica dziecka, które dziwnie zachowuje się w kolejce do sklepu czy na placu zabaw. Nie zawsze przyczyną jest tu brak dobrego wychowania, a mylną oceną można komuś zrobić dużą krzywdę.
Autyści to geniusze – MIT– niestety, tylko niewielki procent ludzi ze spektrum autyzmu przejawia wyjątkowe, genialne zdolności, najczęściej związane z doskonałą pamięcią (nauka języków obcych, matematyka). Takie osoby nazywamy sawantami. Należy do nich Daniel Tammet, który z pamięci potrafi wyrecytować 22 514 cyfr liczby pi i posługuje się biegle jedenastoma językami.
Z autyzmu się wyrasta, można go wyleczyć – MIT– nie jest to zaburzenie wieku dziecięcego i wbrew powszechnej opinii autyzm nie mija. Owszem, dzięki jak najwcześniej podjętej terapii, zaangażowaniu rodziców i specjalistów, oraz życzliwości otoczenia, wielu autystów wiedzie w przyszłości satysfakcjonujące, samodzielne życie, ale nie istnieje nań prosta recepta w postaci leku czy kuracji medycznej.
Uczeń z autyzmem powinien iść do szkoły specjalnej – MIT – to rodzic decyduje gdzie najlepiej będzie uczyło się jego dziecko. Można wybierać wśród szkół specjalnych, integracyjnych i oczywiście, masowych. Pojawia się także coraz więcej placówek czy klas tylko dla dzieci z zaburzeniami ze spektrum autyzmu.
Autyzm jest winą rodziców – MIT – cała awantura rozpoczęła się od nieopatrznych słów badacza Leo Kannera wypowiedzianych w… 1943 roku jakoby chłodne, zdystansowane matki miały być przyczyną autyzmu. Kanner sam zdecydowanie wycofał się ze swojej wczesnej opinii już ponad 70 lat temu, ale ona wciąż pokutuje w społeczeństwie raniąc wiele osób. Nadal nie znamy jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, co powoduje autyzm. Wiemy jednak, że rodzice nie mają żadnego wpływu na to czy ich dziecko rodzi się z autyzmem czy też nie.
Autyzm jest powodowany przez szczepionki – MIT – pogląd według którego szczepionki MMR mają powodować autyzm rozpropagował w swoim artykule w czasopiśmie The Lancet Andrew Wakefield w 1998 roku. Według brytyjskiego sądu rozpatrującego tę sprawę, naukowiec dokonał fałszerstwa, a swoje obserwacje oparł na grupie jedynie dwunastu dzieci i relacjach ich rodziców, a nie na badaniach medycznych. Ponadto piątka z rodzin nie została dobrana losowo – brały one udział w procesach z firmami farmaceutycznymi, a ich prawnicy wręczyli Wakefieldowi pieniądze. W ciągu dziesięciu lat od publikacji artykułu liczne, niezależne ośrodki, przeprowadziły badania epidemiologiczne, które w żaden sposób nie potwierdziły związku autyzmu ze szczepieniami.
Osoby z autyzmem nie potrafią kochać – MIT – a raczej bzdura i to szkodliwa. Autyści kochają, nienawidzą, lubią i ufają tak samo jak wszyscy. Jedynie mogą mieć problemy z odczytaniem cudzych intencji (w tym emocji) czy zaprezentowaniu własnych, co związane jest z zaburzeniami tak zwanej teorii umysłu. Osoby ze spektrum autyzmu dosłownie rozumieją to co usłyszą, mogą błędnie interpretować naszą mimikę, często nie rozumieją sarkazmu i żartów. Mają także problemy z empatią, wczuciem się w położenie drugiego człowieka, co nie znaczy, że nie odczuwają!
To tylko niektóre z mitów dotyczących autyzmu. Jak wiadomo, w naszym kraju każdy jest specjalistą od wszystkiego, od piłki nożnej, przez medycynę, o polityce nie wspominając. W tym jednak przypadku warto zastanowić się zanim wydamy swoją opinię, gdyż często jest ona niezmiernie krzywdząca dla ludzi ze spektrum autyzmu i ich ciężko pracujących nad terapią rodzin.

Str. 7 w numerze 326 tygodnika „Noworudzianin” dostępny w archiwum.




Numer 326
13-19 kwietnia 2018 r.

Pobierz tutaj (pdf)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *