Piast będzie szedł w dobrym kierunku

Przemysław Malczyk, o sobie, pomyśle na Piasta i nie tylko – w rozmowie z Tomaszem Druciakiem

– Witam na pokładzie, pod banderą – Piast Nowa Ruda.
– Dziękuję, jest to dla mnie olbrzymie wyzwanie i motywacja do pracy.

– Jak Pan przyjął informację o tym, że jest Pan w kręgu zainteresowań noworudzkiego klubu?
– Nie ukrywam, że nie była to jedyna oferta pracy. Z działaczami Piasta rozmawiałem już w listopadzie, zostałem zaproszony na rozmowy, gdzie przedstawiłem swoją wizję pracy. Od pierwszego spotkania widać było, że ludziom z Nowej Rudy bardzo zależy na utrzymaniu zespołu w czwartej lidze. Cieszę się, że właśnie mi zaufali i powierzyli ten cel.

– Proszę przybliżyć czytelnikom swoją dotychczasową sportowo-trenerską karierę.
– Oczywiście prawie cała przygoda jest związana ze Świdnicą, gdzie grałem we wszystkich kategoriach młodzieżowych jak i w czwartoligowych seniorach. Zakończyło się to, gdy zacząłem studia. Potem grałem już tylko amatorsko, natomiast rozpocząłem pracę jako trener. Na początku pracowałem jako trener juniorów młodszych w lidze dolnośląskiej, później jako asystent trenera Zbigniewa Smółki w III-ligowej Polonii. Po odejściu trenera Smółki ze Świdnicy, zrobiłem sobie przerwę, aby po roku objąć zespół III-ligowy już sam. Prowadziłem Polonię/Stal prawie trzy sezony. Potem pracowałem w Lechii Dzierżoniów, Kuźni Jawor, a następnie prowadziłem wszystkie zespoły młodzieżowe w Polonii. Ostatnio pracowałem z zespołem Zachodu Sobótka, który gra we wrocławskiej klasie okręgowej.

– W jednej z pierwszych swoich wypowiedzi dla noworudzkich mediów, zapewnił Pan, że gra Piasta przyniesie jego kibicom sporo radości, a cel jakim jest utrzymanie – zostanie osiągnięty. To bardzo optymistyczne podejście. Proszę powiedzieć na czym polega Pański pomysł i jak ma wyglądać gra Piasta?
– Gdybym nie wierzył w ten cel, to nie podjąłbym się tego zadania. Jeżeli będziemy gromadzić punkty, to kibice będą zadowoleni. Zespół Piasta zasługuje na grę w tej lidze i zrobimy wszystko, aby to się stało. Jeżeli chodzi o mój pomysł na grę Piasta, to musimy wykorzystać atuty, które ta drużyna posiada. Do poprawy jest bardzo dużo, ale wierzę w to, że to się uda.

– Jakie są Pańskie wrażenia po pierwszych treningach z zespołem?
– Widzę u zawodników dużą mobilizację i zaangażowanie w zajęcia. Na każdym treningu poznajemy się wzajemnie. Mam nadzieję, że nasza wspólna praca da efekty w postaci zdobywania punktów w meczach ligowych.

– Zna Pan już silne i słabe strony naszej drużyny, czy przy obecnej kadrze, jesteśmy w stanie skutecznie walczyć o utrzymanie? Jeśli potrzebne są wzmocnienia, to na jakie pozycje? Czy zaproponuje Pan kogoś, kto wzmocniłby skład?
– Wzmocnienia zespołu są niezbędne. Wszyscy obecni zawodnicy Piasta na pewno dostaną szansę w sparingach. Jeżeli chodzi o nowych zawodników, to przyjdą tu tylko tacy, którzy znacząco podniosą jakość zespołu i będą walczyć o upragniony cel jakim jest utrzymanie Piasta w czwartej lidze. Oczywiście ze swojej strony będę oferował piłkarzy do drużyny, ale o ich przydatności będziemy decydować wspólnie z zarządem.

– Od kilku lat Piast balansuje pomiędzy dwiema klasami rozgrywkowymi. Czy poza walką o utrzymanie, ma Pan wizję drużyny, która w kolejnych sezonach walczyłaby o wyższe cele niż tylko awans do IV ligi i utrzymanie się w niej?
– Obecnie celem nadrzędnym jest pozostanie drużyny na tym szczeblu rozgrywek. W Nowej Rudzie od jakiegoś czasu jest prowadzone dobre szkolenie młodzieży. Mam nadzieję, że już niedługo będą tego efekty w seniorach. Musimy jeszcze mocniej penetrować rynek piłkarzy dookoła Nowej Rudy, choć mamy tu olbrzymią konkurencję. Wierzę w to, że Piast będzie szedł w dobrym kierunku.

– Przez wiele lat związany był Pan z Polonią Świdnica, z którą Piast zmierzy się na początek wiosennych zmagań. Jak będzie się Pan czuł walcząc przeciwko swojemu byłemu klubowi?
– Mecz w Świdnicy będzie jednym z szesnastu spotkań, w którym będziemy walczyć o zwycięstwo. Mam tam wielu przyjaciół, znajomych i wierzę w to, że zostanę przyjęty w Świdnicy z należytym szacunkiem. Jeżeli chodzi o mnie, to obecnie pracuję dla Piasta i to jest teraz najważniejsze.

– Przemysław Malczyk poza piłką nożną…
– Obecnie całe moje życie jest podporządkowane piłce nożnej, do południa pracuję w szkole i klasach sportowych w Świdnicy, natomiast po południu mam treningi w klubie. Jednak każdą wolną chwilę staram się spędzić z żoną i dzieckiem, gdyż uważam, że jest to najważniejsze w życiu każdego człowieka. Bardzo lubię zwiedzać nowe miejsca – ostatnie Święta Bożego Narodzenia spędziliśmy z rodziną w Dubaju…

– Korzystając z tego, że mamy początek Nowego Roku, chciałbym Panu życzyć: zdrowia, wiary, sukcesów i realizacji zakładanych planów.
– Serdecznie dziękuję. Natomiast ja chciałbym życzyć wszystkim osobom związanym z Piastem wiele radosnych chwil w nadchodzącej rundzie wiosennej. Zrobię wszystko, aby Piast Nowa Ruda utrzymał się w czwartej lidze.

Str. 23 w numerze 363 tygodnika „Noworudzianin” dostępnym w archiwum.




Numer 363
18-24 stycznia 2019 r.

Pobierz tutaj (pdf)

Dodaj komentarz