Orszak Trzech Króli w Słupcu i w Jugowie

Kacper, Melchior i Baltazar – trzej mędrcy podążający do Bożego Dzieciątka, by z miłością i pokorą oddać Mu pokłon i złożyć dary: złoto, kadzidło i mirrę. 6 stycznia chcieliśmy poczuć się jak Mędrcy, pragnąc pójść do Jezusa, który chce nam błogosławić, do nowo narodzonej Maleńkiej Miłości

Orszak Trzech Króli w Słupcu
Kacper, Melchior i Baltazar – Trzej Królowie, w których w Święto Objawienia Pańskiego byliśmy wpatrzeni. Trzej mędrcy podążający do Bożego Dzieciątka, by z miłością i pokorą oddać Mu pokłon i złożyć dary: złoto, kadzidło i mirrę. 6 stycznia chcieliśmy poczuć się jak Mędrcy, pragnąc pójść do Jezusa, który chce nam błogosławić, do tej nowo narodzonej Maleńkiej Miłości, która chce słuchać naszych próśb. I poszliśmy, jak tysiące wiernych w wielu miejscowościach w Polsce i na świecie, w Słupieckim Orszaku Trzech Króli. Już po raz piąty wzięliśmy udział w najpiękniejszych ulicznych jasełkach, których tegoroczne hasło – „Odnowi oblicze ziemi”, to zachęta do głębokiej refleksji nad wypowiedzianymi czterdzieści lat temu, słowami św. Jana Pawła II, nawołującymi do budowania dobra w Polsce i do osobistej pracy nad przemianą serc. Z wielką radością zgromadziliśmy się licznie na parkingu przy Intermarche, gotowi by kroczyć ulicami naszego miasta i w kolędach i pastorałkach opowiadać historię Narodzenia Bożej Dzieciny. Czerwony, zielony, niebieski to barwy które w tym dniu wiodą prym nad pozostałymi kolorami. Bo w nich podążają dwory królewskie, każdy przy swoim królu. Dwór Króla Kacpra to czerwień a w niej mieszkańcy Słupca, Nowej Rudy i Bożkowa, Melchiora – to kolor zielony i w te barwy przyodziani reprezentanci Drogosławia, Ludwikowic Kłodzkich i Tłumaczowa, dwór Króla Baltazara to wszyscy ubrani na niebiesko ze Ścinawki Średniej, Ścinawki Dolnej, Ścinawki Górnej, Bierkowic, Radkowa i Wambierzyc. Zanim barwny orszak przy dźwiękach górniczej orkiestry wyruszył ulicami Słupca, przywitano zaproszonych gości, a wśród nich władze miasta. Rozstrzygnięto również konkurs na bożonarodzeniowy lampion, najpiękniejszą choinkę w domu oraz najciekawsze rodzinne przebranie w kolorze króla. Korony zdobiące nasze głowy, naklejki na kurtkach i płaszczach, chorągwie orszakowe, flagi z herbem naszej małej Ojczyzny, barwne stroje, balony, rycerze przy królewskich dworach, dzieci pierwszokomunijne, młodzież, która przyjmie Sakrament Bierzmowania oraz najmłodsi z miejscowych i pobliskich przedszkoli i szkół – wszystko to sprawiło, że było wyjątkowo, radośnie i pięknie. Podążaliśmy jak Trzej Królowie za Gwiazdą Betlejemską, by odkryć w ubogiej, niepozornej szopie najprawdziwszego Boga, oddać Mu pokłon, objawiając go tym samym całemu światu. Zmierzaliśmy do słupieckiego Betlejem, by uczestniczyć w uroczystej koncelebrowanej Eucharystii, o której piękną oprawę muzyczną zadbała schola „Załoga Boga”. By znaleźć odpowiedź na postawione w homilii przez ks. Grzegorza Kupczyka pytanie: Kim jest dla mnie nowonarodzony Jezus? Czy tak naprawdę Go znalazłem? A jeżeli nie, to czy szukam jak należy? Może, gdy zajrzymy w głąb siebie, będziemy w pełni świadomi tego, co piszemy na drzwiach naszych mieszkań kredą, która dziś została poświęcona wraz z mirrą, kadzidłem i wodą: C+M+B 2019 – „Christus mansionem benedicat” – Niech Chrystus błogosławi temu domowi… Zanim jednak udaliśmy się do domu, w Dobrym Pasterzu czekał poczęstunek, na który zmarznięci uczestnicy orszaku przybyli bardzo chętnie. Kubek ciepłej herbaty czy kawy, pyszne domowe ciasto, wspólne kolędowanie, miła, rodzinna atmosfera – to wszystko na zakończenie niedzielnego spotkania. Jeszcze tylko rozdanie nagród laureatom konkursów, wręczenie tortów dla każdego z królewskich dworów, pamiątkowe zdjęcie i mogliśmy wracać do domu… Dobry Boże dziękujemy za ten dzień, za ludzi, dzięki którym mógł odbyć się po raz kolejny Słupiecki Orszak Trzech Króli. Tak umocnieni w wierze, nadziei, i miłości już czekamy na następny.
Agnieszka

Orszak Trzech Króli w Jugowie
W niedzielę 6 stycznia w Jugowie po raz drugi odbył się Orszak Trzech Króli. Rozpoczął się przy budynku Nadleśnictwa, druga stacja orszaku była przy Domu Pomocy Społecznej, a trzecia przy kościele parafialnym pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej, w którym następnie odprawiona została Msza św. pod przewodnictwem proboszcza ks. Krzysztofa Kaczmarka. Na zakończenie Mszy św. nagrodzono najlepiej ubrane rodziny, dzieci i młodzież oraz Trzech Króli i sponsorów. Następnie uczestnicy orszaku udali się pod budynek szkoły podstawowej, gdzie czekała na wszystkich pyszna grochówka, tort, herbatka po góralsku oraz gorąca czekolada i słodycze dla najmłodszych.

Str. 14-15 w numerze 362 tygodnika „Noworudzianin” dostępnym w archiwum.




Numer 362
11-17 stycznia 2019 r.

Pobierz tutaj (pdf)

Dodaj komentarz