Imieninowy rajd

Może bardziej spacer niż rajd. Ale trasa do przejścia była – krótka, bo krótka ale w obezwładniającym upale to i tak dobrze. No i były niespodzianki. W piątek, 26 lipca dwudziestokilkuosobowa grupa AniKije punktualnie o 10.00 stawiła się na spotkanie przy – popularnie mówiąc, wodociągach. I od razu pierwsza niespodzianka – nie było tradycyjnego cukierka na dzień dobry! Oj, oj! Za to słów kilka o Zaciszu, gdzie właśnie byliśmy i zapowiedź konkursu z nabytej na rajdzie wiedzy na jego zakończenie. Powoli (bo słońce już mocno przypominało o swojej obecności) ruszyliśmy w kierunku pokopalnianej hałdy. Kryjąc się w cieniu zieleni i często się zatrzymując na łyk wody, dotarliśmy na sam szczyt. Przy pięknej pogodzie widoki zapierały dech w piersiach. Panorama miasta i okolicznych wzniesień (Góry Stołowe również) zachwycał zwłaszcza tych, którzy byli tam pierwszy raz. Wszystko co było widać zostało nazwane (bo przecież będzie konkurs) a była też chwila wspomnień – każdy mógł opowiedzieć gdzie kiedyś mieszkał, albo gdzie mieszkali rodzice, dziadkowie, przyjaciele… Syci widoków i wspomnień zeszliśmy na małą, zacienioną polankę, gdzie czekała kolejna niespodzianka: na polance stały sobie dwa samochody naszych kolegów czekających z poczęstunkiem w postaci soczystego arbuza. Wszystkim oczy się zaświeciły, a jak do tego jeszcze z samochodu popłynęła muzyka, to na polance było śpiewnie i nawet tańcująco – na ile pozwolił upał. Stamtąd zeszliśmy do Kopalni Muzeum, aby się schronić przed palącym słońcem pod zacienioną wiatą. Kolejną niespodzianką była degustacja „kopalnianych” pierogów. Ruskie i z mięsem zniknęły z talerzy w mig – trzeba przyznać, że były wyśmienite! Zapowiadany konkurs turystyczny oczywiście się odbył i zwycięzcy otrzymali nagrody. Jeszcze było trochę pogaduszek i śpiewów przy „samochodowej” muzyce i podziękowaliśmy sobie za wspólny, pięknie spędzony czas. Do zobaczenia na kolejnej wycieczce!

Noworudzki UTW
Anna Szczepan
fot. J.Redlicki, A.Szczepan

Dodaj komentarz