O szpitalu raz jeszcze

Nie milkną echa naszej zeszłotygodniowej publikacji dotyczącej zawieszenia działalności Oddziału Wewnętrznego noworudzkiego szpitala. Mieszkańcy nie kryją oburzenia tym, że władze miasta nie są w stanie podjąć żadnych działań aby oddział nadal funkcjonował

Przypomnijmy, w środę 8 stycznia w noworudzkim ratuszu odbyło się posiedzenie Komisji Zdrowia i Ekologii Rady Miejskiej w Nowej Rudzie, w której – oprócz radnych – udział wzięli dyrekcja ZOZ Kłodzko, ordynator Oddziału Wewnętrznego dr Tadeusz Stępkowski, a także wicestarosta powiatu kłodzkiego Małgorzata Jędrzejewska-Skrzypczyk, burmistrz Tomasz Kiliński, jak również Sławomir Karwowski i Grzegorz Kuzak, radni Rady Powiatu Kłodzkiego i przedstawiciele organizacji pozarządowych i grupa mieszkańców.

Głównym punktem posiedzenia komisji było omówienie funkcjonowania szpitala w Nowej Rudzie. Ku zaskoczeniu wszystkich ze-branych, podczas posiedzenia, dyrektor ZOZ Kłodzko Jadwiga Radziejewska poinformował o czasowym zawieszeniu działalności Oddziału Wewnętrznego, którego wbrew pozorom powodem nie są kwestie finansowe, a brak lekarza. Na oddziale, w którym miesięcznie leczy się nawet powyżej 90 pacjentów, jako jedyny pracuje dr Tadeusz Stępkowski, a ten jak sam mówi, nie jest już w stanie fizycznie i psychicznie dalej sam pracować. Po naszym artykule dotyczącym zawieszenia działalności oddziału, mieszkańcy są zbulwersowani i zarzucają władzom miasta braku zainteresowania szpitalem, co w konsekwencji doprowadziło do zawieszenia Oddziału Wewnętrznego, co z kolei może być przyczynkiem do jego likwidacji.

– Zacznijmy od tego, że szpital nie był i nie jest własnością miasta Nowa Ruda. Organem prowadzącym kłodzki ZOZ, a więc i szpital w Nowej Rudzie jest powiat kłodzki, w związku z tym wszystkie decyzje w sprawie ZOZ-u, szpitala podejmuje organ prowadzący i dyrekcja szpitala – wyjaśnia Tomasz Kiliński. – Rozumiem oburzenie mieszkańców miasta, ale powiem, że jestem bardziej zawiedziony sytuacją, która od wielu lat dzieje się w Polsce, sytuacji związanej z brakiem lekarzy i jakichkolwiek mechanizmów, które miałyby doprowadzić do poprawy sytuacji w tym zakresie. Zawieszenie działalności Oddziału Wewnętrznego na pewno nie jest winą miasta i nie do końca winą władz powiatu kłodzkiego ponieważ brak lekarzy, brak możliwości pozyskania nowego personelu lekarskiego powoduje to, że coraz trudniej jest utrzymać szpitale. ZOZ Kłodzko, szpital w Nowej Rudzie to nie jedyna placówka medyczna, która w naszym regionie boryka się z tym problemem, a wręcz możemy mówić że jest to problem ogólnopolski. Dodając do tego fatalną sytuację jeżeli chodzi o finansowanie służby zdrowia przez polski rząd, przez Narodowy Fundusz Zdrowia, który doprowadza do wielomilionowych zadłużeń szpitali w efekcie prowadzi do ogromnych komplikacji w funkcjonowaniu tych jednostek, a w niektórych przypadkach nawet do ich likwidacji, zawieszenia itd. Jest to jedno z najważniejszych wyzwań dla rządu, aby próbować tę sytuację naprawiać. Można powiedzieć tak, że na dzień dzisiejszy to decyzja dr Stępkowskiego, którego też należy zrozumieć i zrozumieć jego argumentacje, że nie chce w ten sposób pracować, jest przyczyną tego, że Oddział Wewnętrzny w noworudzkim szpitalu musi zostać zawieszony – kontynuuje burmistrz. – Co dalej z oddziałem będzie, dziś na to pytanie trudno odpowiedzieć. Po posiedzeniu komisji dwukrotnie rozmawiałem z doktorem Stępkowskim, rozmawiałem również z panią dyrektor Jadwigą Radziejewską, która nie chce traktować tego zawieszenia jako likwidację. Działalność oddziału rzeczywiście była już zawieszana, również tak naprawdę z powodu braku lekarzy. Czy uda się rozwiązać sytuację tak, aby Oddział Wewnętrzny mógł w przyszłości funkcjonować trudno mi dzisiaj powiedzieć, wiem jedno, że będzie to bardzo trudne – dodaje.

Str. 5 w numerze 411 tygodnika „Noworudzianin” dostępnym w archiwum.




Numer 411
17-23 stycznia 2020 r.

Pobierz tutaj (pdf)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *