Targi pracy w Nowej Rudzie

W ubiegły wtorek Miejski Ośrodek Kultury w Nowej Rudzie był gospodarzem targów pracy, zorganizowanych przez Dolnośląski Wojewódzki Urząd Pracy oraz Powiatowy Urząd Pracy w Kłodzku

Oficjalnego otwarcia XVVII Targów Pracy dokonali dyrektor Krzysztof Bolisęga, burmistrz Tomasz Kiliński oraz starosta Maciej Awiżeń wraz z członkami Zarządu Powiatu Kłodzkiego: Małgorzatą Jędrzejewską-Skrzypczyk i Piotrem Marchewką.
– Jeżeli chodzi o stan stopy bezrobocia w całym powiecie kłodzkim mówimy wciąż o 6 tysiącach osób zarejestrowanych w urzędach pracy. W porównaniu do ubiegłego roku odnotowano w powiecie spadek bezrobocia wśród grup osób, które są w najtrudniejszej sytuacji na rynku pracy, czyli osoby długotrwale bezrobotne, osoby 50+, czy też wśród osób do 30 roku życia. Stąd widać, że programy unijne, które wdrażamy z PUP-ami działają i docierają do zainteresowanych – mówiła Ewa Grzebieniak, dyrektor Dolnośląskiego Wojewódzkiego Urzędu Pracy we Wrocławiu.

Jak zaznaczył w swojej powitaniu Tomasz Kiliński, rynek pracy na naszym terenie bardzo się zmienił.
– Pamiętam, kiedy w Nowej Rudzie mieliśmy ponad 3 tysiące bezrobotnych. Dzisiaj jest ich 700. Tu podziękowania należy złożyć przede wszystkim przedsiębiorcom, którzy te miejsca pracy tworzą, którzy inwestują w naszym mieście. Od wielu lat staramy się wspierać i tworzyć w naszym mieście odpowiednie warunki do ich rozwoju – mówił burmistrz. – Tydzień temu sprzedany został ostatni grunt w Specjalnej Strefie Ekonomicznej, jaki mieliśmy w Nowej Rudzie – to kolejne kilkadziesiąt miejsc pracy. Niedawno zakończyła się budowa centrum logistycznego w Słupcu – to kolejne. Będziemy rozszerzać strefę ekonomiczną o 6 ha, mając nadzieję, że pojawią się kolejni inwestorzy i powstaną nowe miejsca pracy – dodał.

Następnie w sali widowiskowej MOK-u, gdzie odbywała się pierwsza część targów pracy zaprezentowano instrumenty, którymi dysponują urzędy pracy dla przeciwdziałania bezrobociu i pobudzania rynku zatrudnienia oraz wspierania przedsiębiorców rozwijających produkcję lub usługi i tworzących nowe stanowiska. Kolejnym punktem targów była część informacyjno-ofertowa. Przedsiębiorcy szukali rąk do pracy, a jak się okazuje, nie jest to teraz takie proste. Swoje oferty przygotowało blisko 40 firm z różnych branż. W tym roku wśród potencjalnych pracodawców, po raz pierwszy pojawili się policjanci. Oprócz ofert pracy swoje stoiska wystawiły też Noworudzka Szkoła Techniczna i Zespół szkół Agrotechnicznych w Bożkowie.
Arkadiusz Balcerzak

Rozmowa z Krzysztofem Bolisęgą,
dyrektorem Powiatowego Urzędu Pracy w Kłodzku
– Panie dyrektorze, zauważalny jest wyraźny spadek bezrobocia na terenie działania filii PUP w Nowej Rudzie. Co według Pana miało na to decydujący wpływ?
– Na pewno oferty pracy dostępne nie tylko na naszym rynku pracy, ale też u partnera czeskiego. Za granicą mamy zakład Skody, który zatrudnia ponad 4 tys. osób, a 75% z nich, to Polacy i śmiem twierdzić, że znaczna liczba tych osób pochodzi z terenu powiatu kłodzkiego, bo on jest najbliżej. Poza tym od 5 lat, jako powiatowy urząd pracy, mamy największe środki w województwie dolnośląskim. Mowa o środkach podstawowych i dodatkowych, o które się staramy i zgłaszający się do nas pracodawcy biorą pieniądze, tworząc nowe miejsca pracy. Wiedzą, że im się to opłaca, bo my im coś oferujemy, czy to refundację wynagrodzenia, czy środki na wyposażenie nowych miejsc pracy. My na to pracowaliśmy od wielu lat.
– Czy zgodzi się Pan z takim stwierdzeniem, że teraz na rynku pracy rządzą pracownicy, a nie pracodawcy?
– Tak. Obecnie pracownik jest bardziej szanowany i to on teraz stawia warunki. Nie dziwimy się temu, ponieważ każdy chce zarabiać trochę więcej, a najniższe wynagrodzenie nie gwarantuje zapotrzebowania na to wszystko, co jest potrzebne. Dlatego część bezrobotnych i część osób, które pracowały na naszym rynku pracy, podjęło pracę w Republice Czeskiej, gdzie wynagrodzenia są o wiele większe. Takie są tendencje rynku, którego nie można sterować od góry. On się sam reguluje, na co potrzeba trochę czasu.
– Czy wybudowanie kolejnych hal na terenie w Specjalnej Strefie Ekonomicznej i – jak zapowiedział burmistrz – powiększenie strefy o dodatkowe 6 ha, wpłynie na jeszcze mniejsze bezrobocie w naszym mieście? Czy firmy zaczną zatrudniać ludzi za wschodniej granicy?
– Firmy które tu tworzą miejsca pracy, tworzą je dla społeczności lokalnej. Bardzo dużo osób nie może dojeżdżać do pracy do Czech z bardzo różnych względów i firmy, które budują swoje zakłady, są dla nas bardzo ważne, bo to dodatkowe miejsca pracy na naszym terenie. Jeżeli mówimy o ludziach, którzy przyjeżdżają do nas do pracy zza wschodniej granicy, to w ubiegłym roku na naszym terenie mieliśmy ponad 2600 zgłoszeń, a w tym roku może być ich nawet ponad 3000. Widać, że pracodawcy w jakiś sposób ratują się tymi ludźmi. Powiem szczerze, że pracodawcy chcą zatrudniać ludzi z tego terenu, tylko nie zawsze nasi bezrobotni, czy ci którzy pracują i myślą o zmianie pracy, chcą pracować za takie pieniądze.
– Dziękuje za rozmowę.
– Dziękuję.

Str. 7 w numerze 328 tygodnika „Noworudzianin” dostępny w archiwum.




Numer 328
27 kwietnia – 10 maja 2018 r.

Pobierz tutaj (pdf)

Dodaj komentarz