Strefa płatnego parkowania

Coraz głośniej mówi się o wprowadzeniu w Centrum Nowej Rudy stref płatnego parkowania. Choć to na razie pomysł, wzbudza emocje wśród mieszkańców – ma zarówno zwolenników, jak i przeciwników

Wprowadzenie opłat za parkingi pozwoli na rozładowanie centrum miasta. Zaparkowanie samochodu w południe w rynku, czy na parkingu przy ul. Bohaterów Getta graniczy z cudem.
– Z racji tego, że pracuję wiele kilometrów od Nowej Rudy, przyjeżdżam tu raz, góra dwa razy w miesiącu, a ponieważ mieszkam w Rynku, chciałbym zaparkować na kilka godzin, żeby przed odstawieniem samochodu do garażu rozpakować się i pozałatwiać kilka spraw. Niestety jak przyjadę, wszystkie miejsca parkingowe są zajęte – mówi pan Marek. – Najgorsze jest to, że nie­które samochody, co widać szczególnie zimą, po ilości śniegu na pojazdach, stoją na parkingach od bardzo dawna – dodaje.

Podobnie jak pan Marek myśli wielu mieszkańców. Za wprowadzeniem stref płatnego parkowania opowiada się Arkadiusz Michalski, były samorządowiec i komendant Komisariatu Policji w Nowej Rudzie.
– Wcześniej, gdy zasiadałem w radzie miejskiej, optowałem za tym, by w centrum miasta i miejscach newralgicznych, wprowadzić parkometry i opłaty za parkowanie. Mam na myśli np. Rynek, ul. Podjazdową, czy parking przy ul. Boh. Getta. Niestety, mieszkańcy na parkingach urządzają sobie miejsca garażowe. Często bywa tak, że te osoby posiadają garaże, ale niechęć odprowadzenia auta często na obrzeża Nowej Rudy powoduje to, że samochody stoją na parkingach. Nie powiem zapewne nic odkrywczego, ale szczególnie zimą wystarczy przejść się po parkingach, a zauważymy, które auta są nieodśnieżone i zasypane pierwszym śniegiem, bo są nieużywane – mówi Arkadiusz Michalski. – Jeżeli radni wystąpią do mnie, jako komendanta noworudzkiego komisariatu policji, na pewno taką opinię wydam. Według mnie, to wymusi na mieszkańcach rotację na parkingach – dodaje.

W większości miast w Polsce opłata za parkowanie w centrum miasta nikogo nie dziwi i jest rzeczą naturalną. Są jednak w Nowej Rudzie przeciwnicy takiego rozwiązania, których głównym argumentem jest brak innych miejsc do parkowania. Zdaniem Arkadiusz Michalskiego, na przełomie kilku lat w mieście przybyło parkingów, np. przy ul. Cmentarnej, czy wciąż zapominany parking obok Miejskiego Ośrodka Kultury w Nowej Rudzie.

– Nad tematem, czy wprowadzenie opłat za parkowanie jest dobrym sposobem na rozładowanie tłoku i wprowadzenie rotacji na parkingach w centrum, zastanowimy się na jednym z najbliższych posiedzeń Komisji Porządku Publicznego i Komunikacji – mówi Janusz Staniocha, przewodniczący komisji. – Nie będę oryginalny i powiem, że centrum powinno być do parkowania, a nie do garażowania. Podczas poprzedniej kadencji temat ten był już poruszany. Uważam, że do tego tematu musimy wrócić. Nie ma szans, żebyśmy zapewnili wszystkim mieszkańcom miejsca garażowe w centrum. Zresztą na obrzeżach miasta w innych dzielnicach mieszkańcy również borykają się z podobnymi problemami. Nie ma gdzie zaparkować, bo tutaj jest zakaz, a tu nie ma miejsca itd. Musimy się nad tym pochylić, przeprowadzić głębszą analizę i szczególnie w rynku wprowadzić opłaty za parkowanie za pomocą parkomatów. Zaznaczam, to co jest bardzo ważne w tym przypadku, nie chodzi o wpływ do budżetu miasta, ale o uporządkowanie sytuacji z miejscami parkingowymi – dodaje radny.

Takiego rozwiązania nie wyklucza również burmistrz Tomasz Kiliński.
– Strefa płatnego parkowania jest dobrym pomysłem w centrach miast, ponieważ zdecydowanie poprawia rotację pojazdów na parkingach. Będziemy rozważać wprowadzenie takiego rozwiązania – mówi.
Szczególne niezadowolenie budzi wśród zmotoryzowanych pomysł wprowadzenia opłat za parkowanie na parkingu przy ul. Bohaterów Getta, gdzie jest ponad 70 miejsc postojowych. Parking ten oddany do użytku 14 maja 2010 r. docelowo miał być bezpłatny przez 5 lat, zgodnie z przepisami dotyczącymi środków europejskich wykorzystanych do jego budowy. Okres ten minął blisko cztery lata temu i nic nie stoi na przeszkodzie, by opłaty były pobierane. Inną kwestią jest, czy potrzebna jest firma, która zamontowałaby parkometry i była za to odpowiedzialna. Są miasta, gdzie nie ma parkometrów. Miasto zatrudnia osoby, które mają uprawnienia do pobierania opłat. Gdy jakiś samochód podjeżdża na płatny parking, parkingowy od razu podchodzi do jego kierowcy i pyta, na jaki czas chce wykupić postój, drukuje mu bilet z małej kasy fiskalnej i od razu pobiera ­opłatę.

Duża ilość samochodów w centrum, to m.in. wina szwankującej komunikacji publicznej. Mieszkaniec Drogosławia, czy Słupca, który ma do załatwienia jakąś sprawę w urzędzie, czy udający się do lekarza, nie będzie stał kilku godzin na przystanku, żeby dostać się do Centrum i liczył, na to, że szybko wróci.

Str. 3 w numerze 366 tygodnika „Noworudzianin” dostępnym w archiwum.




Numer 366
8-14 lutego 2019 r.

Pobierz tutaj (pdf)

Dodaj komentarz