Nie potrzebują ubezpieczenia od żywiołów

63 proc. mieszkańców województwa dolnośląskiego ocenia swoje miejsce zamieszkania jako bezpieczne pod kątem zjawisk pogodowych – wynika z najnowszych badań Polskiej Izby Ubezpieczeń

65 proc. ankietowanych przez PIU uważa, że nie potrzebuje ubezpieczenia od żywiołów ze względu na małe prawdopodobieństwo ich wystąpienia. 30 proc. deklaruje, że nie ma wykupionej polisy od silnego wiatru, a co piąty respondent – od powodzi. Ponadto ponad połowa uważa, że prawdopodobieństwo powodzi w ich okolicy w ciągu najbliższych 12 miesięcy jest małe lub bardzo małe.

A co po szkodzie?
Niestety skutki takich decyzji mogą być bardzo dotkliwe, bo to właśnie wykupiona wcześniej polisa jest jednym z najlepszych sposobów ochrony przed konsekwencjami gwałtownych zjawisk pogodowych. Prawie 80 proc. mieszkańców województwa dolnośląskiego deklaruje w badaniu, że nie byłoby w stanie z własnej kieszeni odbudować nieruchomości zniszczonej podczas żywiołu, bądź kupić nowej w podobnym standardzie. Jakie działania podjęliby wówczas? Mimo tego, że zdecydowana większość twierdzi, że nie potrzebuje ubezpieczenia, to aż 56 proc. respondentów posiadających polisę od nieruchomości twierdzi, że przede wszystkim zwróciłoby się o odszkodowanie do swojego ubezpieczyciela. To najwyższy odsetek spośród wszystkich województw, których mieszkańcy wzięli udział w badaniu. Takie podejście do prewencji może wynikać z faktu, że wciąż pamiętają, bądź słyszeli z opowieści najbliższych, o powodzi tysiąclecia, która nawiedziła Dolny Śląsk w 1997 roku. Straty materialne oszacowano wówczas na około 12 mld złotych. Badani z innych regionów poprosiliby w pierwszej kolejności o pomoc samorząd lub rodzinę.
– Wciąż znaczna grupa badanych zaklina pogodę i zdaje się na pomoc państwa czy najbliższych. To niebezpieczne podejście. Ekstremalne zjawiska atmosferyczne będą nas nawiedzać coraz częściej, a nie w każdym pojedynczym przypadku pomoc państwa będzie możliwa. Oprócz wykupienia odpowiedniej polisy warto dbać o własny dom przeprowadzając w nim konieczne remonty i przeglądy – mówi Marcin Tarczyński, menedżer ds. komunikacji i analiz w PIU.

Edukacja społeczeństwa to podstawa
W ramach rozpoczętej właśnie akcji #niezaklinaj, PIU przeprowadziła badanie świadomości zagrożeń pogodowych oraz świadomości ubezpieczeniowej. W mediach społecznościowych oraz na blogach PIU pojawiają się nowe teksty informacyjne i edukacyjne. PIU rozesłała też materiały poradnikowe, jak zachowywać się w razie gwałtownej pogody, do urzędów gmin z Dolnego Śląska, z prośbą o ich udostępnienie mieszkańcom.

Jak się chronić?
Nie jesteśmy w stanie uniknąć katastrof naturalnych, ale możemy zmniejszyć ich konsekwencje. Kluczowe są działania prewencyjne, takie jak planowanie przestrzenne czy brak inwestycji na terenach zalewowych. W ostatnich latach w Polsce mamy coraz częściej do czynienia m.in. z gwałtownymi burzami, intensywnymi opadami deszczu, gradobiciami i wichurami. Kupując ubezpieczenie domu lub mieszkania powinniśmy pamiętać o kilku prostych zasadach:
• Określeniu sumy ubezpieczenia odpowiadającej wartości majątku, który chcemy chronić
• Chronieniu oprócz murów także ruchomości, takich jak sprzęt AGD/RTV czy meble
• Wybraniu szerokiego zakresu ochrony obejmującego szkody powstałe w wyniku deszczu, powodzi, gradu, huraganu, ognia czy uderzenia pioruna
• Uzgodnieniu wariantu wyceny mienia w razie przyszłej szkody

Marcin Tarczyński, menedżer ds. komunikacji i analiz
Polska Izba Ubezpieczeń

Str. 2 w numerze 392 tygodnika „Noworudzianin” dostępnym w archiwum.




Numer 392
23-29 sierpnia 2019 r.

Pobierz tutaj (pdf)

Dodaj komentarz