Kolejny Festiwal Folkloru za nami

Przebrzmiały już dźwięki i przeminęły barwne obrazki 27 Międzynarodowego Festiwalu Folkloru w Nowej Rudzie. 8 zespołów z 7 państw gościło w naszym mieście oraz w Strzegomiu, Kłodzku i po raz pierwszy w Kudowie-Zdroju. W środę 7 sierpnia wszystkich wykonawców przywitał w ratuszu burmistrz Tomasz Kiliński wraz z przedstawicielami lokalnych władz. Chwilę potem barwny korowód wyruszył spod Miejskiego Ośrodka Kultury w Nowej Rudzie do rynku, gdzie byliśmy świadkami prezentacji zespołów i pierwszego wspaniałego koncertu. W sobotę, już tradycyjnie, smakowaliśmy kuchnie świata przygotowane przez zespoły oraz popijaliśmy słynną już kawę „Polczeszkę” serwowaną przez Leszka Kopcio, przysłuchując się próbom zespołów oraz rozczytując się w specjalnym festiwalowym wydaniu „Noworudzianina”.

Finałowy koncert
W niedzielę 11 sierpnia, jeszcze przed koncertem finałowym, mogliśmy posłuchać kilku zespołów w kościele św. Mikołaja w Nowej Rudzie, gdzie królował wokalny, religijny repertuar. Jak na finał przystało, tłumy wypełniły noworudzki rynek, pogoda sprzyjała, a zachwytom nie było końca. Szczere podziękowania poszczególne zespoły przyjmowały z rąk Wojciecha Kołodzieja, dyrektora Miejskiego Ośrodka Kultury w Nowej Rudzie oraz Ewy Miś-Krzemińskiej, choreografa i kierownika Zespołu Pieśni i Tańca „Nowa Ruda”, która zawsze jest dobrym duchem tego wyjątkowego festiwalu. Zauroczeni tańcem i śpiewem widzowie chętnie robili sobie pamiątkowe zdjęcia z występującymi, wiwatowali i głośno oklaskiwali folklorystyczne zmagania gospodarzy i gości. Nie zabrakło również spektakularnych „fajerwerków” w postaci pokazów laserowych na zakończenie finałowego koncertu 27 Międzynarodowego Festiwalu Folkloru w Nowej Rudzie.

– Tegoroczną edycję naszego Festiwalu uważam za bardzo udaną – wspomina Ewa Miś-Krzemińska. – Zespoły były różnorodne i właśnie tej różnorodności zawdzięczamy wyjątkowe koncerty. Słowacja zachwyciła młodzieńczym wigorem i wspaniałą kapelą, Bułgaria wprowadziła bałkański wigor i tańce korowodowe, a Portugalia zachwyciła tradycyjnymi kostiumami, tańcami i pieśniami w wykonaniu nieco starszego pokolenia. Gościliśmy także Zespól Folklorystyczny „Marynia” z Wronek , który prezentował zabawy i dziecięce tańce z mało znanej Zachodniej Wielkopolski. Egzotykę na festiwalową scenę wprowadziły grupy z Kolumbii i Chile – energia, wirujące kostiumy, radość z życia, żywiołowa muzyka i wspaniały kontakt z publicznością. Widzom szczególnie przypadła do gustu wyspiarska część występu zespołu z Chile, w strojach z piór, muszelek i trzcin. Od lat marzyłam o zespole z Gruzji i w tym roku udało się! Przyjechał do nas wspaniały, zawodowy zespół narodowy – jednym słowem OGIEŃ! Emocje jakie dostarczył nam ten koncert trudno opisać słowami. To mieszanka walki, popisów indywidualnych i rywalizacji między mężczyznami, subtelnych zalotów i adoracji wyjątkowo pięknych, tajemniczych kobiet i miłość. Ja oczywiście najbardziej kocham folklor Polski i nasz ZPIT „Nowa Ruda”. Współorganizatorami festiwalu były ośrodki kultury ze Strzegomia, Kłodzka i Kudowy Zdrój – współpraca układa nam się świetnie, wszyscy wkładamy w tą imprezę dużo pracy, serca i rozumiemy się bez słów, a efektem tego jest naprawdę wyjątkowa festiwalowa atmosfera i koncerty – dodała.

Str. 14-15 w numerze 392 tygodnika „Noworudzianin” dostępnym w archiwum.




Numer 392
23-29 sierpnia 2019 r.

Pobierz tutaj (pdf)

Dodaj komentarz