Dynamiczny weekend

Stowarzyszenie Przyjaciół Jugowa oprócz prowadzenia świetlicy terapeutycznej szeroko propaguje aktywne i rodzinne formy spędzania wolnego czasu w soboty i wakacje. Celem naszych wypraw jest poznanie interesujących regionów naszego kraju, południowego sąsiada i egzotycznych sudeckich zakątków słynących nie tylko z krajobrazu ale i atrakcji tworzonych przez ludzi. W przedostatni weekend członkowie stowarzyszenia wzięli udział w dwóch imprezach o zróżnicowanym charakterze. W piękny sobotni poranek pomknęliśmy autobusem do uroczego czeskiego zakątka Doliny Morawy ze słynną wieżą widokową na Slamniku zwaną potocznie spacerem w chmurach. Chmur wprawdzie nie było ale relaksacyjny spacer w błękicie nieba i ażurach stali budził poczucie bezpieczeństwa pomimo pięćdziesięciometrowej wysokości i uraczał dalekimi panorami Zachodnich Sudetów oraz topograficzną rzeźbą granicznego grzbietu Śnieżnika. Każdy z uczestników wyprawy wybrał indywidualną drogę do „ziemi” i dolnej stacji wyciągu. Jedni pędzili przepięknym torem saneczkowym, drudzy kanapowali kolejką, zaś amatorzy wiary we własne nogi, pociągnęli pieszo zbierając grzyby i podziwiając jesienne już stoki Chluma oraz Trójmorskiego Wierchu. Dużą atrakcja dla dzieci i rodziców były niespodzianki ciekawego mamuciego parku rozrywki. O ile mamy swawoliły niezmiernie w małpim gaju, to męska część wyprawy dość stoicko podeszła do tych rozrywek i zadowoliła się kończącym pobyt zjazdem w trzewiach mamuta. Kompleks rekreacyjny Dolnej Morawy to ciekawa i intratna finansowo koncepcja całorocznego centrum turystycznego dla rodziny. Pomimo dużego ruchu jest bardzo czysto i spokojnie.

W niedzielę ścieżki naszych wędrówek zawitały do niewielkiej miejscowości Lutomierz słynnej z serowni. Pani Malwina Pasternak, właścicielka serowni ,zaprosiła naszą trupę teatralną czyli kompanię Papy Smerfa i Gargamela do przedstawienia naszego wiosennego spektaklu w ramach programu Festiwalu Pasternaka. Trema była wielka, bo i publika szacowna, scena niezwykła i rozległa – podwórze pruskiego folwarku. Przygoda z teatrem zakończyła się brawami. Rekonesans po licznych stoiskach regionalnych producentów zaskoczył bogactwem i smakiem staropolskich wiktuałów oraz popytem na tego typu produkty. Imprezę ubarwiały występami liczne zespoły ludowe wyróżniające się dbałością o detale folklorystyczne w ubiorze, a czasami w repertuarze wokalnym. Było nam bardzo miło poznać atmosferę ważnego wydarzenia kulturalnego i integracyjnego tak niewielkiej miejscowości schowanej między Wzgórzami Bielawskimi.

Relacja i foto: Zbigniew Babiak

Więcej zdjęć TUTAJ

????????????????????????????????????

Dodaj komentarz