Zakręceni bezpieczeństwem

„Kręci mnie bezpieczeństwo” – to akcja skierowana do dzieci i młodzieży, przypominająca o bezpieczeństwie podczas m.in. jazdy na rowerze, górskich wycieczek czy wypoczynku nad wodą.
W związku ze zbliżającymi się wakacjami, policja rozpoczyna kampanię mającą na celu uświadomienie dzieciom i młodzieży niebezpieczeństw, jakie na nich czekają w okresie wakacyjnym.

Bezpieczeństwo na rowerze
– Bezpieczne korzystanie z drogi, to nie tylko przestrzeganie odpowiednich przepisów, ale też kwestia zdroworozsądkowa – mówi asp. sztab. Zbigniew Klepacki, z Komisariatu Policji w Nowej Rudzie. – Na przykład w zakresie używania elementów odblaskowych, jak też kasku ochronnego. Prawda jest taka, że rowerzyści nie mają obowiązku stosowania kamizelek odblaskowych, nie mniej jest to kwestia bardzo istotna zwłaszcza po zmroku – zauważa policjant.
Niejednokrotnie rowerzysta, nawet jeśli oświetlenie jest miernej jakości, albo jest popsute, posiadając kamizelkę odblaskową jest widoczny dla kierującego samochodem nawet z odległości do 150 m.
Pamiętajmy, że kask, który nie jest prawem wymagany, jest elementem chroniącym najważniejszą część rowerzysty – głowę.
– Z urazem kolana, czy ręki można sobie poradzić, ale urazy głowy bywają bardzo niebezpieczne, a ich konsekwencje czasami tragiczne – przestrzega Zbigniew Klepacki. – Przypominam również starszej młodzieży, że jazda na rowerze w stanie nietrzeźwości, tudzież po użyciu innych środków jest łamaniem prawa – dodaje.

Górskie wędrówki
Wypady piesze w góry wymagają nie tylko doboru odpowiedniego stroju i obuwia. Jeżeli jest to wycieczka grupowa, trzeba przestrzegać zasad ustalonych przed wyjściem. Przede wszystkim nie odłączać się od grupy. Ważna jest też wzajemna obserwacja w trakcie kilkuosobowych wypraw.
– Gdy wybieramy się w góry, dobrze mieć przy sobie naładowany telefon, szczególnie, gdy idziemy samotnie. Ważne jest, aby w przypadku zagubienia się, nie krążyć. Wzywając pomocy pozostajemy w jednym i tym samym miejscu. Nie tracimy przez to niepotrzebnie sił, a pozostając w określonym punkcie, ułatwiamy dotarcie do nas służbom ratowniczym – wyjaśnia policjant.

ABC odpoczynku nad wodą
Najważniejsze jest, by kąpać się jedynie w miejscach oznakowanych i strzeżonych. Dzikie kąpieliska mają nieznane dno oraz głębokość, a woda może być skażona, szczególnie dotyczy to wszelkiego rodzaju wyrobisk.
– Nie należy pływać zaraz po jedzeniu. Warto odczekać około dwóch godzin. Nie wchodźmy do wody, gdy jest się mocno rozgrzanym słońcem, grozi to szokiem termicznym i omdleniem – tłumaczy Zbigniew Klepacki. – W każdym z omawianych przypadków, nigdy nie należy pływać po spożyciu alkoholu. Najczęściej topią się osoby pijane – dodaje policjant.
Funkcjonariusz radzi również, by nie przeceniać swoich umiejętności. W każdej chwili można stracić siły i nie móc wrócić do brzegu. Jeśli więc, nie umiemy pływać – kąpmy się tylko tam, gdzie jest grunt pod nogami. Pamiętajmy, że skoki do wody są niebezpieczne, grożą urazem głowy lub kręgosłupa. Nigdy nie skaczmy do wody płytkiej, lub takiej, której nie znamy. Podczas korzystania ze sprzętu pływającego zakładajmy kapok, nawet wtedy, gdy potrafimy pływać. Korzystajmy z kąpielisk strzeżonych i bezwzględnie stosujmy się do poleceń ratowników. Unikajmy też lekkomyślnych żartów, które mogą spowodować nieszczęście.

Numer 283 tygodnika „Noworudzianin” dostępny w archiwum.



Numer 283
9-15 czerwca 2017 r.

Pobierz tutaj (pdf)

Udostępnij na: