Znaleziony nie kradziony?

Pozostawienie sobie znalezionego telefonu, to wykroczenie lub przestępstwo przywłaszczenia, za które trzeba się liczyć z odpowiedzialnością karną. O tego typu zdarzeniach informowaliśmy na łamach naszego tygodnika niejednokrotnie

Zdarza się tak, że nagle i niespodziewanie stajemy się „nowymi właścicielami” rzeczy, którą właśnie gdzieś znaleźliśmy.
– Myślimy wówczas „znalezione nie kradzione”, a to duży błąd. Postępując w taki sposób popełniamy czyn zabroniony i narażamy się nawet na karę ­pozbawienia wolności – ostrzega mł. asp. Paulina Koptyra z ­Komisariatu Policji w Nowej Rudzie.

W sobotę 24 listopada noworudzka policja przyjęła zgłoszenie, że nieznany sprawca przywłaszczył sobie zagubiony telefon komórkowy marki Samsung o wartości 1000 zł. Przestrzegamy przed takimi sytuacjami. Lepiej, jeśli znaleziony telefon trafi do biura rzeczy znalezionych, które mieści się w budynku starostwa przy Okrzei 1 w Kłodzku. Można również znalezioną rzecz przekazać policji, która postara się ustalić właściciela. Zostawiając sobie znalezioną rzecz popełniamy wykroczenie lub przestępstwo przywłaszczenia. Kodeks Wykroczeń określa, że „Kto kradnie lub przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą, jeżeli jej wartość nie przekracza 500 złotych, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny”. Kodeks Karny z kolei penalizuje czyn: „Każdy, kto przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat, natomiast osoba, która przywłaszczy powierzoną jej rzecz podlega karze od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności”. Kwalifikacja prawna uzależniona jest od wartości danej rzeczy. Jeżeli wartość np. telefonu przekroczy 500 złotych, odpowiadamy za przestępstwo. W każdym przypadku Kodeks Wykroczeń przewiduje również odpowiedzialność z art. 125, który traktuje o znalezieniu i nieoddaniu cudzej rzeczy: „Kto w ciągu dwóch tygodni od dnia znalezienia cudzej rzeczy albo przybłąkania się cudzego zwierzęcia nie zawiadomi o tym organu policji lub innego organu państwowego albo w inny właściwy sposób nie poszukuje posiadacza, podlega karze grzywny do 500 złotych albo karze nagany.

– Mimo tego, że odnalezienie wartościowego telefonu możemy uznać za łut szczęścia, nasze prawo określa to jako „przywłaszczenie cudzej rzeczy” i zawsze w takim przypadku należy się zastanowić, czy opłaca się nam narażać na niepotrzebne nieprzyjemności i konflikt z prawem – dodaje policjantka.
W przypadku zagubienia telefonu, należy w pierwszej kolejności zgłosić ten fakt u operatora sieci i zlecić blokadę karty SIM oraz blokadę IMEI. Każdy telefon ma indywidualny i niepowtarzalny nr IMEI. Operator, po otrzymaniu zgłoszenia, dokonuje blokady IMEI, która uniemożliwia korzystanie z telefonu w jakiejkolwiek sieci, nawet jeśli karta SIM zostanie zmieniona – informuje Paulina Koptyra.

Jeżeli telefon nie odnajdzie się w przeciągu dwóch tygodni – możemy przypuszczać, że został przez kogoś przywłaszczony i w tym przypadku należy zgłosić ten fakt udając się do najbliżej jednostki policji.

Str. 9 w numerze 357 tygodnika „Noworudzianin” dostępnym w archiwum.




Numer 357
30 listopada –
– 6 grudnia 2018 r.

Pobierz tutaj (pdf)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *