Piast opuszcza strefę spadkową

Kolejny, bardzo dobry mecz tej wiosny rozegrali piłkarze noworudzkiego Piasta. Podopieczni trenera Przemysława Malczyka w ramach 22 serii spotkań mierzyli się w Bielawie z miejscową Bielawianką – która nie przegrała ani razu w ostatnich 9 swoich ligowych pojedynkach

22 kolejka, 20 kwietnia
Bielawianka Bielawa – Piast ZPAS Nowa Ruda 0:1
Bramka: E. Polak
Piast ZPAS: D. Gasiński – M. Rosoliński, A. Osicki, E. Polak, P. Šustek, S. Sarkowicz (P. Kołat), N. Pierzga, D. Lima (R. Bolisęga), Cho Hyeondong (W. Garbicz), B. Chabrowski

Mecz mógł się dla nas zacząć świetnie, bo już po kilkudziesięciu sekundach od pierwszego gwizdka arbitra, Bartosz Chabrowski uderzył głową tak, że piłka odbiła się od jednego słupka, przeleciała wzdłuż linii bramkowej, trafiła w drugi słupek i wróciła na plac gry. Od pierwszych minut nasz zespół walczył z dużym zaangażowaniem, przez co osiągnął optyczną przewagę i posiadał inicjatywę w grze. Gospodarze największe zagrożenie stwarzali po stałych fragmentach gry, jednak jeśli zdołali już zaskoczyć naszą linię obrony, trafiali na bardzo dobrze dysponowanego Dominika Gasińskiego, który co najmniej dwukrotnie popisywał się fantastycznymi interwencjami. W 36 minucie Piast wyszedł na prowadzenie – rzut rożny wykonywał Deiverson Lima, a najwyżej do piłki w polu karnym wyskoczył Ernest Polak i z bliskiej odległości głową posłał ją do siatki tuż przy słupku. Do przerwy nasz zespół mógł prowadzić wyżej, ale w końcówce pierwszej połowy, najpierw golkiper Bielawianki w niesamowity sposób odbił precyzyjne uderzenie głową Artura Osickiego, a dobitka Ernesta Polaka, zmierzająca do bramki, trafiła w zaskoczonego Artura Osickiego. W pierwszych akcjach po zmianie stron groźnie było pod bramką Bielawianki, jednak uderzenia: Cho, Deiversona i Marcela Schmidta były nieznacznie niecelne. Po kilku minutach piłka w zamieszaniu wtoczyła się do naszej bramki, jednak chwilę przed tym faulowany był Artur Osicki i arbiter odgwizdał przewinienie. Gospodarze dążący do wyrównania grali wysoko w obronie, przez co nadziali się na kilka naszych kontrataków, w których brakowało jednak wykończenia. Dwukrotnie też sędzia liniowy przerywał akcję wychodzącemu sam na sam Deiversenowi. Do ostatniego gwizdka sędziego wynik nie uległ już zmianie i Piast oraz jego kibice mogli cieszyć się z ważnych 3 punktów, które w znaczny sposób mogą przybliżyć nasz zespół do celu którym jest utrzymanie.

Po zakończeniu spotkania zawodnicy podziękowały kibicom, którzy przez cały mecz wspierali obydwa ze-społy i tworzyli bardzo fajną atmosferę, co po meczu podkreślali nawet sędziowie.

Przed Piastem kolejny bardzo ważny mecz, w którym zmierzymy się w Bardzie z Unią, która jest naszym bezpośrednim rywalem w walce o utrzymanie.

Str. 24-25 w numerze 377 tygodnika „Noworudzianin” dostępnym w archiwum.




Numer 377
26 kwietnia –
– 9 maja 2019 r.

Pobierz tutaj (pdf)

Dodaj komentarz