Plogging czyli EKO bieganie

Plogging to połączenie joggingu z podnoszeniem śmieci. Słowo to pochodzi z języka szwedzkiego (plocka upp – podnosić). W Szwecji około roku 2016, w następstwie zwiększonej troski o zanieczyszczenia tworzywami sztucznymi, biegacze rozpoczęli zorganizowaną działalność w zakresie oczyszczania ze śmieci terenów miejskich. 2 lata później pomysł rozprzestrzenił się na inne kraje. W ramach treningu zapewnia się zmienność ruchów ciała, dodając zginanie, kucanie i rozciąganie podczas biegania, wędrówek lub chodzenia.

Ploggersów można spotkać również w Nowej Rudzie i okolicach. Znaki rozpoznawcze – buty do biegania i worek na śmieci.

Do naszej redakcji trafiła Dajana Kłosowska, właścicielka noworudzkiej firmy sprzątającej „Szuru Buru”, która na swoim vlogu na YouTube opublikowała kilka filmików z takich akcji, łączenia biegania ze sprzątaniem.
– Zawsze wkurzały mnie śmieci, które mijałam w mieście podczas spacerów itd. Chętnie uczestniczyłam w akcjach typu „sprzątanie świata” ale tak na co dzień, mijając śmieci, nie miałam możliwości ich pozbierania, szczególnie potrzebnych do tego rzeczy jak np. rękawiczki. Trochę też się krępowałam spacerując np. z przyjaciółmi. Raz spróbowałam zorganizować taką akcję sprzątania naszych lasów ale niestety nie udało się – wspomina Dajana Kłosowska. – Niedawno postanowiłam biegać, a ponieważ potrzebowałam motywacji do biegania zdecydowałam, że będę przy okazji zbierać śmieci – śmieje się.

Na Facebooku Dajana założyła grupę: „Czyste powietrze, lasy i wody. Plogging, eko-bieganie”, do której możemy dołączyć pod adresem: facebook.com/groups/287502188747974/. Tam możemy wymieniać się nie tylko informacjami o zaśmieconych miejscach, wspólnych akcjach ale również wspierać się wzajemnie w tym przedsięwzięciu – zachęcamy do dołączenia.

Śmieci to nie tylko problem miast, służb porządkowych, ale przede wszystkim świadomości wielu osób, uwrażliwiania dzieci i młodzieży. Szkoły edukują w tym kierunku i nie brakuje ani odpowiednich eko lekcji, ani wspólnych akcji, jak choćby wspomniane „sprzątanie świata”, ale zdarzają się i to niejednokrotnie obrazki o których wspomina nasza rozmówczyni.
– Często widzę matkę z dziećmi podczas spaceru, kiedy dziecko podaje matce papierek, a mama wyrzuca go po prostu na oczach dziecka na trawnik. Innym razem zwróciłam uwagę chłopakowi, który pustą paczkę po papierosach na moich oczach wyrzucił obok mimo, iż kosz na śmieci był zaledwie metr od niego. Na moją uwagę odpowiedział niewzruszony, że „ma taki charakter” – opowiada Dajana Kłosowska.

W Japonii podobno nie ma koszy na śmieci. Wystarczy śmieci zabierać ze sobą i wyrzucać do koszy. Skoro zabieramy ze sobą pełną butelkę czy opakowanie z zwartością to puste są znacznie lżejsze. Niby proste, ale jak wiele osób nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji zaśmiecania naszego otoczenia.

Dziś można spotkać ploggersów na całym niemal świecie – od Berlina przez Paryż, Moskwę, po Nowy Jork. Ponieważ dziś modne jest nie tylko bycie fit, ale też eko, plogging, który łączy w sobie sport i rekreację powiązaną z pracą na rzecz ochrony środowiska, stał się w wielu kręgach po prostu modny. Jego rosnąca popularność to też zasługa mediów społecznościowych: Facebooka, Twittera i Instagrama. Entuzjaści połączenia joggingu ze sprzątaniem wrzucają zdjęcia z hasztagiem #plogging, inspirując innych do podjęcia podobnego wysiłku.
– Modne jest, wśród ploggersów wrzucanie zdjęć ze śmieciami oraz dla porównania, drugiej fotografi z tego samego miejsca już po wykonanym działaniu – posprzątaniu – tłumaczy Dajana.

– Jeżeli jest ktoś chętny, żeby dołączyć – wystarczy się ze mną skontaktować. Ostatnio jedna osoba zaprosiła mnie na eko bieganie w miejsce gdzie wiedziała, że są śmieci – dodała.

Dajana najczęściej podczas jednej akcji potrafi uzbierać 2 pełne worki śmieci i żeby to zrobić czasem potrzebne są 2 godziny, a nierzadko wystarczy jedynie 15 minut. Dlaczego to robi?
– Mam ochotę na spacery z moimi dziećmi, które są jeszcze małe i chcę, aby mogły bezpiecznie biegać np. po łące. Żeby nie wbiegły gdzieś w szkło, o coś się zachaczyły, przewróciły i zrobiły sobie krzywdę. Nie chcę się martwić o to. Śmieci są zagrożeniem dla zwierząt jak również powodują pożary – niebezpieczne dla nas wszystkich – ostrzega Dajana Kłosowska.

Plogging czyli EKO bieganie to naprawdę świetny pomysł. Gratulujemy Dajanie i zachęcamy wszystkich do podjęcia wyzwania. Bądźmy EKO!

Str. 9 w numerze 389 tygodnika „Noworudzianin” dostępnym w archiwum.




Numer 389
26 lipca – 1 sierpnia 2019 r.

Pobierz tutaj (pdf)

Dodaj komentarz