Noworudzki UTW – Dzierżoniów nastraja pozytywnie

Pozytywnie nastroiła nas już na samym początku wycieczki (29 kwietnia) wizyta w Wielobranżowej Spółdzielni Socjalnej ARTE w Bielawie. Trafiają tu ludzie, którzy gdzieś po drodze życia się pogubili, pobłądzili. O życiu tych ludzi, ich próbach powrotu do normalności opowiadał prezes tej spółdzielni p. Jarosław Pilecki. Bo trzeba odnaleźć w każdym człowieku jego umiejętności, talent, pasję i umiejętnie pokierować nim, aby te swoje dobre cechy wykorzystał. Bez przymusu prawnego, bez nakazu sądowego. Bycie w grupie i wspólna praca jest też ogromnym przyczynkiem do wyjścia z nałogu. Byliśmy pełni podziwu dla ludzi tu działających na rzecz innych z – jak się okazuje dużym sukcesem. Pożegnaliśmy gościnne miejsce i po kilku minutach jazdy „stanęliśmy” w Dzierżoniowie. Wraz z panem Ireneuszem Placetym (Prezes Towarzystwa Miłośników Dzierżoniowa) rozpoczęliśmy spacer po urokliwym Dzierżoniowie. Przez Dzierżoniów przejeżdżamy często w drodze do Wrocławia, ale żeby tak od razu zwiedzać… A jednak to ciekawe miasto i ma wiele do zaoferowania. W pięknym, zabytkowym kościele św. Jerzego (legenda mówi, że powstał już w XII wieku, ufundowany przez Bolesława Kędzierzawego) spędziliśmy sporo czasu. A było co oglądać. Przede wszystkim nietypowy, piętrowy ołtarz składający się z dwóch części – ołtarza Zbawiciela i ołtarza Matki Boskiej. Piękną ambonę fotografowaliśmy z każdej niemal strony, boczne ołtarze przyciągały wzrok. Nie sposób było nie zajrzeć do dawnego kościoła ewangelickiego (teraz Maryi Matki Kościoła) z trzema kondygnacjami owalnych empor, projektu K.G. Langhansa którego dziełem jest też m.in. Brama Brandenburska. A naprzeciw kościoła jeden z najstarszych murali w Dzierżoniowie. Odwiedziliśmy również Synagogę Rutika ocalałą z pożogi wojennej i podziwialiśmy urokliwe, „pałacykowate” domy dawnych mieszkańców. Tu i ówdzie wędrowaliśmy szlakiem smoka, albo szlakiem diorowskim, przechodziliśmy obok dobrze i w dużej ilości zachowanych murów miejskich a idąc do Muzeum Miejskiego Dzierżoniowa, przystanęliśmy na chwilę przy Kaplicy Grobowej Sadebecków. Nie opuściliśmy też i ratusza z wejściem na wieżę włącznie i wybiciem pamiątkowej monety w mennicy. I w końcu trafiliśmy do Gospody Włoszczyzna na odpoczynek i smaczny obiad. Dzierżoniów zrobił na nas duże wrażenie. Miasto czyste, sporo nowych inwestycji, jest gdzie pospacerować i na co popatrzeć. Polecamy z czystym sumieniem.
Za pomoc w zorganizowaniu tej wycieczki serdecznie dziękujemy p. Jarosławowi Pileckiemu prezesowi spółdzielni ARTE, p. Ireneuszowi Placetemu prezesowi TMD, Muzeum Miejskiemu Dzierżoniowa i jak zwykle niezawodnemu Smilebusowi.

Noworudzki UTW
Anna Szczepan

fot. A. Kowalczyk, A. Pilarska, A. Szczepan

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.