1200 uczestników tegorocznej Comani

W sobotę 16 marca, w słupieckiej hali sportowej odbyła się 9 edycja Festiwalu Tańca „Comania”. W tym roku Nowa Ruda gościła grupy hip-hopowe z całej Polski – w sumie ponad 1200 uczestników.

Trybuny pękały w szwach, przybyło wielu gości oraz rodzin, które chciały obejrzeć występy swoich pociech. Uczestnicy pokazali naprawdę wysoki poziom tańca. W zawodach brały udział dzieci, młodzież, a także dorośli
– Impreza przerosła nasze najśmielsze oczekiwania. Mamy ponad 1200 uczestników. Tańczy dzisiaj w Nowej Rudzie cały Dolny Śląsk, kawałek opolskiego i innych części Polski – mówił Wojciech Kołodziej, dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Nowej Rudzie. – Myślę, że rodzi się największa impreza na Dolnym Śląsku, jeśli chodzi o taniec nowoczesny. Tak czy siak Nowa Ruda należy do stolicy tanecznej Dolnego Śląska. Ten taniec w ostatnich latach wiedzie prym, stał się bardzo modną formułą wyrażania swojego entuzjazmu i talentów. Świetne zaplecze, przede wszystkim – hala, daje potencjał do tego, żeby przyjąć jak największą ilość uczestników. Zdolne dzieci, świetni instruktorzy. Dla najstarszych grup przygotowane są puchary i dyplomy. Wszystkie dzieciaki w mniejszych formacjach dostają pamiątkowe medale – mówił.

Świetna atmosfera, genialny doping kibiców oraz profesjonalna obsługa przyciągają na nasz teren coraz więcej chętnych.
– Założenie zespołu hip-hopowego w Miejskim Ośrodku Kultury spowodowane było tym, że zostało trochę dziewczyn z tańca towarzyskiego, lat temu naście – i postanowiliśmy, że może zagospodarujemy te dziewczyny inną formą tańca. Pomysł padł na hip-hop i od tego momentu powstał zespół o nazwie „Coma” a od tego festiwal tańca „Comania” i tak do dzisiaj się tym bawimy – wspominał Andrzej Mierzejewski, sędzia i organizator. – Organizujemy (festiwal) przez tyle lat ponieważ mamy świetny obiekt i wspaniałą organizację Miejskiego Ośrodka Kultury oraz całej ekipy i nas wszystkich odpowiedzialnych za to. Ludzie widzą ponadto, że przyjeżdżają zespoły, które prezentują poziom, bo chcą tutaj w takich właśnie warunkach wziąć udział. W związku z tym w tym roku ogromna liczba uczestników. Form tańca nowoczesnego i współczesnego, różnych jego rodzajów jest wiele. Mówiąc o tym chcę powiedzieć, że jest plan (w porozumieniu z dyrektorem), że może w przyszłości będzie to dwudniowa impreza. Na razie jest to jednodniowa impreza. Zawsze na drugi dzień jest taniec towarzyski, który ma jeszcze większe tradycje, ale uczestników zawsze jest więcej na „Comani” – opowiadał.

W niedzielę odbyły się 34 Noworudzkie Spotkania Taneczne. Impreza od lat wpisuje się w noworudzki kalendarz wydarzeń.
– W tym roku ten turniej wygląda w ten sposób, że zdecydowaną większość uczestników stanowią dzieci: nawet 7-latki, 8-latki. Tańczą w kategorii powyżej 15 roku życia, taka młodzież 16-letnia, 19-letnia w klasie D, ale zdecydowana większość to są dzieci – tłumaczył Andrzej Mierzejewski.

Wszyscy tancerze tańca towarzyskiego prezentowali swoje dopracowane układy. W tym roku jednej parze udało się wywalczyć wyższą kategorię. Jedną parę sędziowie zdyskwalifikowali. Zapytaliśmy o powód sędziego i organizatora – Andrzeja Mierzejewskiego.
– Sędziowie, którzy sędziują mają swoje kryteria. Podstawowym kryterium jest rytm. Para powinna to spełniać. Ponadto w poszczególnych klasach tanecznych i kategoriach wiekowych obowiązują figury, zakresu których nie można przekraczać, bo są to figury które można np. tańczyć w klasie wyższej. Para, która została dzisiaj zdyskwalifikowana (kat. 14-15 lat w klasie D) przekraczała tenże repertuar, zwłaszcza w tańcach latyno-amerykańskich, co zauważyli sędziowie. Wówczas potrzeba, aby przynajmniej trzech sędziów to zauważyło. Tak się zdarzyło na tym turnieju odnośnie tej pary i w tym momencie nie pozostało nic innego niż dyskwalifikacja – wyjaśniał sędzia Mierzejewski.

W przyszłym roku odbędą się jubileuszowe festiwale, na które już dziś serdecznie zapraszamy.

Str. 14-15 w numerze 372 tygodnika „Noworudzianin” dostępnym w archiwum.




Numer 372
22-28 marca 2019 r.

Pobierz tutaj (pdf)

Dodaj komentarz