Strażnicy miejscy kontrolują piece

Straż miejska już trzeci rok z rzędu prowadzi akcję kontroli pieców. Strażnicy miejscy podkreślają, że nie będzie żadnego pobłażania dla trucicieli powietrza, mogą posypać się mandaty, a tych, którzy strażników nie wpuszczą, czeka postępowanie karne i skierowanie sprawy do Sądu

Przez cały sezon grzewczy strażnicy miejscy będą jeździć po mieście i obserwować budynki. Jeżeli zauważą, że z któregoś z kominów wydobywa się szkodliwy dym, będą natychmiast interweniować. Dwóch strażników miejskich przeszło specjalistyczne szkolenie, zakupione zostało też sito do pomiaru wielkości granulatu miału węglowego, zakupiony też zostanie profesjonalny wilgotnościomierz do sprawdzania wilgotności drewna.
– Kontrola polega na organoleptycznym sprawdzeniu paleniska. Kontrolujemy czy nie są spalane odpady, plastiki, sprawdzamy też czy wokół pieca nie są gromadzone odpady – materiały których nie wolno palić. Jeżeli ustalimy, że spalane są odpady kontrolowany może zostać ukarany mandatem do 500 zł. Pamiętajmy, że paleniu odpadów towarzyszy uwalnianie się do powietrza m.in. metali ciężkich, dioksyn, furanów i rakotwórczych pyłów. Przypominam też, że palenie śmieci skutkuje zwiększonym osadzaniem się w kominach sadzy smołowej oraz sadzy szklistej zawierającej dużo domieszek smołowych i kwas octowy. To z kolei stwarza realne zagrożenie zapalenia się instalacji i pożaru domów – tłumaczy Mirosław Kalitowski, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Nowej Rudzie. – O pomoc prosimy też mieszkańców Nowej Rudy. To dla nas wszystkich bardzo waż-na sprawa czym pali nasz sąsiad, tu chodzi o nasze zdrowie. Gdy zauważymy, bądź wyczujemy że ktoś pali w piecu zabronionymi rzeczami, zadzwońcie do nas, inaczej nigdy nie uporamy się ze smogiem w mieście – dodaje.

Truciciele powietrza są prawie w całym mieście. Tylko w ubiegłym roku noworudzcy strażnicy miejscy przeprowadzili ok 100 kontroli, z czego – jak informuje Mirosław Kalitowski – największe problemy z paleniem odpadów mają działkowcy. Co nie znaczy, że lokatorzy i właściciele mieszkań, gdzie nadal istnieją piecuchy są bez winy. W ubiegłym roku również za spalanie odpadów i materiałów zabronionych strażnicy miejscy nałożyli mandaty karne wysokości od 100 do 500 złotych.

Pamiętajmy, nieprzestrzeganie zakazu spalania odpadów, zgodnie z art. 191 ustawy o odpadach, podlega karze aresztu albo grzywny. Za spalanie niedozwolonych śmieci grozi mandat do 500 zł lub gdy sprawa trafi do sądu, grzywna w wysokości do 5 000 zł. Kara aresztu trwa od 5 do 30 dni.

Pomyliłby się ktoś, kto powie, że strażnika można nie wpuścić. Otóż prawda jest taka, że funkcjonariusze Straży Miejskiej mają prawo wejść do domu w celu przeprowadzenia kontroli. Co ważne, nie wpuszczając strażnika miejskiego właściciel nieruchomości popełnia przestępstwo z art. 225 § 1 Kodeksu Karnego, a funkcjonariusz w takiej sytuacji ma prawo wezwać policję. W miejscu, gdzie prowadzona jest działalność gospodarcza, kontrolę można przeprowadzić całodobowo, a w nieruchomościach zamieszkałych od godziny 6.00 do 22.00. Istotną sprawą jest również to, że przepisy prawa bardzo rygorystycznie traktują osobę, która uniemożliwia przeprowadzenia takiej kontroli. Grozi jej nawet kara pozbawienia wolności do lat 3. W 2018 i 2019 roku z powodu nie wpuszczenia strażnika miejskiego do domu w celu przeprowadzenia kontroli paleniska, policja przeprowadziła 2 postępowania z czego 1 zostało skierowane do sądu.

Do jednego z tych zdarzeń doszło 15 kwietnia 2019 r. w centrum Nowej Rudy. Strażnicy miejscy otrzymali zgłoszenie o możliwości spalania materiałów zabronionych, bądź odpadów w kotłowni ogrzewającej budynek mieszkalny. Po przybyciu na miejsce w celu kontroli paleniska, nie zostali oni jednak wpuszczeni do budynku. W związku z tym sporządzona została notatka, która trafiła do policji. W związku z tym mężczyzna dopuścił się przestępstwa ze wspomnianego już art. 225 § 1 KK, a policja 27 sierpnia skierowała do prokuratury akt oskarżenia. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy prokurator wystąpił o grzywnę w wysokości 1500 zł, której mężczyzna nie przyjął w związku z czym sprawa trafiła do sądu. Nieprawomocnym wyrokiem sądu mężczyznę skazano na 5000 zł grzywny.

Str. 8 w numerze 410 tygodnika „Noworudzianin” dostępnym w archiwum.




Numer 410
10-16 stycznia 2020 r.

Pobierz tutaj (pdf)

2 myśli na temat “Strażnicy miejscy kontrolują piece

  • 10 stycznia 2020 o 17:59
    Permalink

    Tak rozumiem to zatrucie powietrza. Ale patrząc się na to jaki dym leci z naszego PKS to nikt nie zwraca uwagi tak.??? Proszę was zaczyna być to śmieszne…. Blok który znajduje się obok PKS rowiez jest to samo dym że aż oddychać nie można. Kolejny rok a nic z tym nie robicie…. Więc również jest czas na zainteresowanie się PKS

    Odpowiedz
  • 9 stycznia 2020 o 16:04
    Permalink

    Najwięcej trucicieli działa wczesnym rankiem lub wieczorem kiedy mrok dookoła skrywa te wszystkie trujące dymy. Powinni iść z nakazem od domu, do domu kontrolując wszystkich bez wyjątku. W moje części miasta jest kilu takich trucicieli ale palcem nie pokaże bo mnie z dymem puszczą.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *