Deptakowe problemy

Wielu mieszkańców razi, innym przeszkadza, a jeszcze inni są delikatnie mówiąc zdenerwowani osobami na co dzień przesiadującymi, czy też stojącymi na deptaku ul. Teatralnej

Niezbyt przyjemnie pachnący, brudni, a często zawszeni panowie na deptaku przed jednym z marketów dla niektórych to już normalny widok, jak się śmieje jeden z naszych rozmówców – nomen omen mieszkaniec tej ulicy – „wrośli w krajobraz”. Większości jednak to przeszkadza, ani koło takiego „gentlemana” usiąść, ani tak szczerze czasami spokojnie przejść bo często ten ktoś pijany zaczepia, chce pieniądze na jedzenie, albo położy się na ławce i śpi. Czy nie można zrobić z tym porządku – pytają mieszkańcy? Okazuje się, że to nie takie proste. Jak twierdzi podinsp. Arkadiusz Michalski, komendant Komisariatu Policji w Nowej Rudzie najlepszym wyjściem będzie zintensyfikowanie w tym miejscu patroli policji i straży miejskiej.
– Będziemy się tam częściej pojawiać, nic więcej nie jesteśmy w stanie zrobić. Bardzo często osoby tam przesiadujące nie są mieszkańcami Nowej Rudy. Zazwyczaj są to osoby zwolnione z naszego policyjnego aresztu, czasami osoby bezdomne, czasami osoby nie przystosowane do życia społecznego, które po zwolnieniu z aresztu udają się w rejon „Biedronki”, czy innego dyskontu kradną alkohol, który zazwyczaj wypijają na miejscu jeszcze w sklepie, te osoby wracają do nas do naszego PDoZ – tu, inni jak jest ciepło napiją się, usiądą, bądź położą się na ławce i śpią – wyjaśnia Arkadiusz Michalski. – Jeżeli taki pan, czy pani będą na tej ławce tylko siedzieć, policjanci, czy strażnicy nie mogą im nic zrobić. Co innego, jeżeli będzie np. wyzywał kogoś, komuś ubliżał, możemy wtedy sporządzić wniosek do sądu, bo ci ludzie nie mają pieniędzy, a wniosek skończy się sprawą w sądzie gdzie w wyroku zamiast kary grzywny skazuje się takiego kogoś na prace zastępcze, społeczne itd. – dodaje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *